poniedziałek, 4 czerwca 2012

Dzisiaj jest jeden z takich dni...

...kiedy marzę jedynie o zawinięciu się w koc i zajęciu czymś przyjemnym, a może niekoniecznie pożytecznym{zależy jak na to patrzeć ;)}
To naprawdę nie do pomyślenia, aby w czerwcu temperatura spadała do takiego poziomu!Protestuję,ponieważ to wbrew naturze mojej i ....w ogóle wbrew naturze!!


Rano byłam bliska myśli o uruchomieniu centralnego ogrzewania,ale skończyło się na cieplutkim sweterku ;)W domu ponuro... atmosferę ratuje jedynie ciepły blask lamp.Obydwoje z Małym Skrzatem jesteśmy zasmarkani...wykończyła nas ostatnia wycieczka rowerowa... w niekoniecznie rowerową pogodę...

"Rozbiliśmy sobie obóz" na sofie, pod ciepłym kocykiem i próbujemy przetrwać :)Ponieważ Starszy Skrzat i Pan B."wyemigrowali" zajęci własnymi sprawami,mamy czas na swoje ulubione rzeczy....

Mama, na ulubioną muzykę i kojący smak gorącej herbaty...



... magazyny ogrodnicze,w których taaaaaaakie lato trwa!! :)...

 

...i trochę krzyżyków,które znalazłam gdzieś w "stercie rzeczy do dokończenia"...


...a potem na... wielkie budowanie!! ;))


 Pozdrawiam Was cieplutko i zapraszam wszystkie, podobne do mnie, zmarzluchy na filiżankę pysznej  herbatki !

9 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj zrobiłam sobie dzień z przetworami, więc nie odczuwam zimna, bo przetwory robię na kuchni węglowej. Truskawki z różą już zrobione, posłoiczkowane, syropy truskawkowe też i jeszcze rzodkiewki w curry. I to wszystko na żywym ogniu, przy ciepłej płycie. Polecam - warto sobie gdzieś westfalkę zainstalować! Pozdrawiam najserdeczniej! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż żałuję,że mój piec kaflowy w letniej jest nie do użytku...Kochana,Ty się mocno wzięłaś do pracy!!U mnie na razie tylko słoiki naszykowane ;))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. U mnie na wiosce M też chciał na nockę zapalić, ale go zgromiłam, bo jak tu spać w takim ciepełku? Już wnet będzie cieplutko, na piątek zapowiadają 26 stopni to się wygrzejesz. Deszczyk potrzebny bardzo.Cmokusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Ana,ja to okropny zmarzluch jestem,deszcz to może być,niech sobie roślinki rosną,ale niech wyższą ciut na termometrze kreskę zobaczę...;))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Oj mnie ta pogoda też nie nastraja do działania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce nigdy się nie nudzi,a deszcz i zimno szybciutko :)

      Usuń
  4. Kocyk, gorąca herbatka... jak bym w listopadzie to czytała ;-). Zdrówka Wam życzę, ja też "zdycham" już ponad 2 tyg.
    Zostałaś wyróżniona nagrodą Versatile Blogger. Jeśli masz ochotę - odpowiedz, ale bez musu ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach,bo czułam się jak w listopadzie! :)
      Czytałam wczoraj późnym wieczorem Twojego posta,ale już nie mogłam zostawić komentarza,bo byłam tak "na szybko". Zanadto mnie zachwalasz...czułam się naprawdę zawstydzona :)Niemniej dziękuję Ci i wyróżnienie przyjmuję :))

      Usuń
  5. Ach jak wspaniale było by móc skorzystać z Twojego zaproszenia ,tak czasami doskwiera mi samotność,gdy wszyscy wybywają z domu :( .Życzę więcej słońca i szybkiego powrotu to zdrowia (wiem,że zwykły katar może umęczyć człowieka)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥