czwartek, 28 czerwca 2012

Fusettes de lavande - jak zrobić lawendowe wrzeciono

W moim ogródku lawenda jest jeszcze za mała aby skorzystać z obfitości jej kwiatów.Dopiero w przyszłym roku liczę na efektowne zbiory.Na razie posiliłam się bukietem od mojej chrzestnej,której ogród jest usiany lawendą pokaźnych rozmiarów.Wczoraj ścinałyśmy kwiaty i uszczknęłam garstkę aby zrobić sobie lawendowe wrzeciono.
 

Piękna,pachnąca dekoracja do szafy,szuflady z bielizną lub na półkę,aby cieszyła oczy :) Zapach jest niesamowity,wręcz narkotyczny,nie mogę przestać jej wąchać,nawet teraz,kiedy piszę...:)
W samochodzie zapach utrzymywał się bardzo długo po wyjęciu lawendy.

╰⊰⊹ ✿⊹⊱╮

 Do zrobienia wrzeciona potrzebujemy parzystej ilości gałązek (muszą być świeże aby się nie łamały)  i około metra satynowej wstążki o szerokości 5 mm.

 1.Robimy bukiecik(ja użyłam 26 gałązek) i związujemy wstążką pod kwiatem;jeden koniec wstążki musi być króciutki- drugim będziemy przeplatać:


 2.Zaginamy gałązki i dzielimy na grupy po dwie w każdej.


 3.Zaczynamy przeplatanie: dwie gałązki pod wstążkę dwie gałązki nad wstążkę,znów dwie pod wstążkę i dwie nad wstążkę... itd.Na tym blogu znalazłam świetną podpowiedź jak ułatwić sobie zadanie w dwóch pierwszych okrążeniach.Było dużo prościej kiedy włożyłam bukiecik do kubeczka a gałązki luźno rozłożyłam dookoła i na okrągło zaczęłam przeplatać:


4.Trzecie okrążenie wychodzi już dużo łatwiej więc wyjmujemy bukiet z kubka i oplatamy skierowane w dół gałązki.


5. Okrążeń przybywa i przybywa ...


6.Kiedy uzyskamy już kształt wrzeciona,zaciskamy wstążkę,zawiązujemy kokardkę (użyłam oddzielnego kawałka wstążki) i mamy gotowe fusette  :)



Podobno nie zawsze wychodzi jak byśmy chcieli ale warto spróbować i nie spieszyć się przede wszystkim podczas pracy :)

22 komentarze:

  1. Robiłam takie wrzecionka w tamtym roku, w tym też mam w planach:) Są super, bo kwiatuszki ukryte wewnątrz, nawet po wielu miesiącach pachną a nie sypią się:) Świetny patent z kubeczkiem, na pewno ułatwi pracę, chętnie wypróbuję. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie w całym domu :)A kubeczek rzeczywiście ułatwia pracę,polecam tą metodę.

      Usuń
  2. Przepięknie wygląda. Zawsze zastanawiałam sie jak to jest zrobione, a tu proszę aż tak trudne chyba nie jest:)

    Dziękuję za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne.Często je robię. Lawenda najlepsza jest z lipcowego cięcia tak około 15 lipca. Pachnie wtedy najmocniej i ma najdłuższe łodyżki. Pozdrawiam serdecznie,Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzecionka rzeczywiście prezentują się pięknie :)
      Co do zbiorów, to wszystko zależy od końcowego przeznaczenia,ale przy większości rozwiniętych pączków zapach rzeczywiście jest najintensywniejszy,bo i zawartość olejku największa :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Wspaniałe! A ja mam tyle lawendy w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę tej lawendy :)No to co? Do dzieła ?! ;)

      Usuń
  5. Ależ fantastyczny pomysł. W tym roku lawenda obrodziała w moim ogrodzie, więc pozwolisz, że skorzystam z Twojej instrukcji zrobienia takiego wrzecionka.
    Pozdrawiam Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki świetny pomysł. Dzięki. Msze popytać znajomych czy nie mają lawendy w ogródkach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale wyczarowałaś wrzecionko,już sobie tak planuję,że na przyszły rok jak będziesz mieć swoje zbiory lawendy to sobie takie u Ciebie zamówię ;)Ach co to musi być za zapach ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Uleńko,z miłą chęcią zrobię je dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeny zazdroszę tylu kwiatków lawendy.
    Tutaj marnie rośnie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Przesyłam więc zapach lawendowych kwiatów ....;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapatrzyłam się i dziś sobie takie zrobiłam. nie takie śliczne jak Twoja, ale MAM ! udało mi się !
    dzięki za podzielenie 'instrukcją' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się,że mogłam być pomocna :)Na pewno jest śliczne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥