wtorek, 12 czerwca 2012

Kolorowy wtorek

Jeszcze nie ma 21.00 a ja padam z nóg i chyba zaraz usnę na siedząco!
Korzystam z chwili swobody aby napisać tego posta,ale szczerze mówiąc powinnam raczej pójść do kuchni i uporać się z bałaganem...
Przygotowywałam dziś mięso na pieczenie.Błogosławię człowieka,który wymyślił zmywarkę.Ona wykona za mnie pół pracy :)
Kolejny tydzień rozpoczął się pod znakiem walki z chwastami.To nieprawdopodobne jak szybko zarastają nimi grządki i rabatki!!Niedawno spędziłam cały tydzień na klęczkach wygrywając batalię.Teraz trwa kolejna walka :)Wieczorem jestem padnięta i wyklinam siebie,że tyle tego wszystkiego posiałam!! Ale świeżutka marchewka i pomidorki z własnej grządki,wolne od wszelkich ulepszaczy, są największą nagrodą za trud.

Chciałam Wam powiedzieć o nowo zaczętym projekcie.
Przeglądałam mój kosz z wełną i natknęłam się na kilka motków i resztek w odcieniach różu.Zaczęłam dobierać do nich kolory a nagromadzona górka zapoczątkowała nowy projekt.


Pastele "ubrałam" w brąz.Po kilku wyszydełkowanych kwadratach już wiem,że musi być dużo jasnych elementów.Inaczej napracuję się, a efekt mnie nie zadowoli...


Jeszcze nie wiem co to będzie.Kolorystycznie ładnie komponuje się z narzutą na sofie więc pomyślałam o poduszce,a z drugiej strony chodzi mi po głowie coś poważniejszego,coś dużego....;)
Jak na razie niewiele tego.Tyle co udało się wydziergać wczoraj wieczorem,kiedy dzieci już spały.Zastanawiałam się czy łączyć elementy od razu ale pomyślałam,że najpierw muszę je ułożyć w odpowiedni wzór aby skomponować całość i zaczęłam pojedynczo,znowu...
Mam nadzieję,że szybko będzie przybywać nowych kwadracików :)

Ponieważ cały dzień spędziłam dzisiaj na dworze mam dla Was kilka zdjęć z mojego ogródka.

Piwonia - królowa ogrodu.



 Aksamitka,za którą nie przepadam,ale nie ukrywajmy -  pięknie zarasta zakątki :)

 Pelargonia w kompozycji z dichondrą.


Sanvitalia


 Srebrzeń wyprowadzony na drzewko,w kompozycji z lobelią.


 Tawułka


 Naparstnica "Camelot cream"


 Łubin,którego ciężkie kwiatostany zostały połamane w czasie burzy


 A to gość,a raczej mieszkaniec rabatki :)

    
Sadzonki cynii karłowatej


 rozchodnik...nigdy nie pamiętam dokładnych ich nazw...:)


 Na koniec werbena


Uwielbiam kolorowe ogrody!


Pozdrawiam!!

8 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia :-)
    Super kolorowa zaczęta robótka :-)
    Czekam na efekt końcowy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że efekt będzie można zobaczyć niedługo :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. o tak cudownie, kolorowo po prostu pięknie :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory to moje antidotum na te pochmurne dni :)

      Usuń
  3. kwiaty masz rewelacyjne, a elementy- piękne,jednak jak możesz to od razu łącz bo później to człowiek mdłości dostaje,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego właśnie się obawiam...tych mdłości ;)Tylko,że robię, robię i jeszcze nie wiem co z tego wymyślę ...;)Następnym razem zrobię same środeczki a potem będę łączyć w ostatnim okrążeniu.Tak będzie przyjemniej niż zszywać.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. O właśnie! Tak Ci miałam doradzić ;-) Kolorystycznie bardzo ładnie się komponuje.
      Kwiaty. Dla takich widoków warto trochę popracować. Srebrzeń przepiękny. Nie widziałam takiego.

      Usuń
    3. A ja zawsze o takim srebrzeniu marzyłam,niestety ceny mnie odstraszały,aż trafiłam na rewelacyjną przecenę!:)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥