wtorek, 19 czerwca 2012

Mój sposób na upalny dzień...

...to...
 ...dzbanek lemoniady własnej roboty...


...kubeczek lodów owocowych...


 ...basen pełen wody...


...kolorowe włóczki...


...i chwila dla siebie ;))...

 I po co komu wczasy w egzotycznych kurortach?
Dzieciaki leniuchują na kocu albo pluskają się w basenie,ja w cieniu odpoczywam z szydełkiem w ręku i z maseczką na twarzy,w południe lekki obiad,późnym popołudniem rowerowy wypad w nieznane...:)
Cudowny dzień!!!
Mam nadzieję,że Wy również cieszycie się ze słońca i letniej pogody!
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie chwile!
    I masz rację, wcale nie potrzeba zagranicznych kurortów.
    My już za niedługo wyjeżdżamy na wakacje i właśnie spędzimy je w podobny sposób :) "Wczasy pod gruszą" :)

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest życie ;-). Chwilo, trwaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby nic, prawda??? Ale tak to pieknie opisałaś, że faktycznie lepsze to niż najdalsze wywczasy:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja uwielbiam takie dni :) upał to jest to co lubię najbardziej. ładne te kwadraciki-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak,ja ostatnio az za nadto dużo czasu spędzam na słońcu (ale czynnie) az go mam już czasami serdecznie dość,ale..po woli wychodzimy z tymi pracami na prostą,żeby teraz tylko trawka zazieleniła się szybko na zdewastowanej części ogródka to juz w pełni będe mogła sie delektować chwilą ;) ,a i może robótkę też wyciągnę na podwórko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Calkowicie zgadzam sie z Twoja recepta na urlop:) Bajeczne zdjecia! Podgladam Cie juz od dawna i bardzo mi sie podoba to jak sobie urzadzilas ten internetowy kacik!:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam za odwiedziny i życzę samych takich słonecznych dni tego lata :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥