wtorek, 10 lipca 2012

Ogórkowe Przetwory,Spuchnięta Stopa i Przeprosiny

Nie wiem jak u Was,ale u mnie pogoda jest dziś dużo bardziej przyjazna dla organizmu.Jest ciepło,ale nie upalnie tak jak przez ostatnie dni.
Ponieważ akurat w te upały rozpoczął się u mnie sezon na ogórki,gotowałam się razem z przetworami w mojej letniej kuchni.Nawet nie chcę myśleć jaka tam mogła być temperatura...:)
Dziś czekam aż ogórki podrosną,a od jutra znów gotowanie!
Co roku w zasadzie korzystam z kilku sprawdzonych przepisów.Robię to,co mojej rodzinie smakuje najlepiej.
Sałatkę szwedzką-bardzo smaczną,z olejem,słodkawą w smaku.






 Mizerię zimową- smaczną alternatywę dla świeżej mizerii.


 

Wszystkiego ponad sześćdziesiąt słoików więc pracy co niemiara.
Ogórki w curry zostały mi jeszcze z tamtego roku więc nie będę ich robić w tym sezonie, ale polecam,bo są bardzo smaczne.Przepisy dziś wieczorem "wylądują" na moim blogu kulinarnym.

Kiszone ogórki- robię je od kilku lat w dużych butlach po wodzie,w sprawdzonej proporcji 2 płaskie łyżki soli na litr wody,wychodzą rewelacyjne!Widzicie?Już robią się żółciutkie :)




W planach jeszcze wiele rzeczy,a wszystko utrudnia mi moja lewa noga:


 Teraz wygląda o niebo lepiej niż trzy dni temu,opuchlizna jest efektem ukąszenia meszki.Wstrętne,małe muszki,przez które całą niedzielę nie mogłam chodzić.Stopa tak mnie bolała i była tak napuchnięta,że nie mogłam na niej stanąć.Robię sobie okłady z sody rozcieńczonej wodą.Przynoszą ulgę.Meszki zaatakowały mnie w grządkach,napadły wyfruwając z krzaków ogórków.W roztargnieniu nie posmarowałam się antybzzzzz....
Uważajcie na owady,bo ich jad jest coraz groźniejszy i nie raz kończy się czymś poważniejszym...



 Teraz pędzę do cukinii,z której, jak zwykle, przygotuję dżem.


Chciałabym Was przeprosić za to,że nie poświęcam Waszym blogom należytej uwagi.Czas nie jest moim sprzymierzeńcem.Pracy co niemiara,a jeszcze kończę pracę nad moją wymiankową niespodzianką,którą muszę wysłać w tym tygodniu.Potem mam nadzieję nadrobić zaległości.

Pozdrawiam Was serdecznie życząc udanego tygodnia!

6 komentarzy:

  1. Sałatkę szwedzką uwielbiam. Mizerii nigdy w życiu takiej nie robiłam i nie widziałam ;) tak samo ogórki w takich butelkach plastikowych. Jak robisz dżem z cukinii? Mam jej pełno a sąsiedzi już nie chcą, a zaprawiać dużo nie będę a szkoda żeby się zmarnowała.

    Współczuje w sprawie nogi. Mnie kiedyś też pogryzły meszki. Noga nie dość że spuchnięta to bolała bardzo.

    pozdrawiam
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na dżem na moim blogu kulinarnym :)Pozdrawiam!

      Usuń
  2. No i tyle z tego lata mamy,nie dośc,że gorąc na podwórku to jeszcze trzeba przy kuchni z przetworami się gotować .Przez to wszystko to postanowiłam zrobić "letnie zawieszenie bloga" ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to,Uleńko, widzisz bywa,ale swoje obowiązki trzeba wykonać.Może ciut chłodniej już będzie.Dziś u mnie pochmurno.Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Szalejesz kochana. Pomysł na wykorzystanie plastikowych butelek rewelacyjny. Meszki są paskudne wie cos o tym-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Que lindo!!!!, me encantan las conservas.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥