poniedziałek, 16 lipca 2012

Weekend i mój sposób na chowanie nici

Jak minął Wam weekend?
Mam nadzieję,że w spokoju i bez pogodowych anomalii,które ostatnio są takie częste.
Wczoraj zakończyliśmy rzepakowe zbiory,a ja ciągle nie mogę uwierzyć,że to już połowa lipca...czas mknie jak oszalały!Tylko patrzeć jak zacznie się wrzesień,a z nim jesienna melancholia.


 Pogoda pozwoliła na małą wycieczkę rowerową.W upał źle się pedałuje,ale wczoraj było na to w sam raz :)
W naszym mieście mamy piękna ścieżkę rowerową wokół zalewu.Uwielbiam zabierać tam dzieci,przede wszystkim dlatego,że jest bezpiecznie.Mój pięciolatek wprawdzie wie jak należy zachować się jadąc szosą i posłusznie wykonuje polecenia, ale ja czuję dyskomfort...niektórzy kierowcy naprawdę w nosie mają,że poboczem jedzie matka z dziećmi i nie spuszczają nogi z gazu...Dlatego cieszę się,że do ścieżki mamy w miarę blisko.




 Karmienie łabędzi...



...i lody włoskie to obowiązkowe punkty wycieczek :)




 

Dziadek jest specjalistą w wyszukiwaniu ciekawych miejsc w okolicy:




 Często wycieczki kończą się głębokim snem...


 ...dlatego planuję zakup fotelika z funkcją odchylania oparcia,abym nie musiała ciągle poprawiać zwisającego podróżnika :) Może macie jakiś sprawdzony model?

 

Wieczorem zabrałam się za poduszkę z kwadratów.Nie miałam czasu do niej siąść ostatnio.
Chciałam Wam przedstawić mój sposób na wszywanie nici.Nie wiem jak inni to robią,w sieci nie znalazłam niczego konkretnego.
Przede wszystkim: nici zostawiam długie, aby potem móc nawlec je na igłę:


Używam igły do haftu,z dużym oczkiem i ostrym zakończeniem.Wbijam ją pod tylne nitki słupków,nie wychodząc na prawą stronę robótki.W jedną stronę...


...potem troszkę wyżej w drugą stronę...potem jeszcze raz...


Nitkę ucinam jak najbliżej robótki.
Staram się zahaczać różne nici podczas wszywania,aby potem wełna się nie wysnuła,na przykład podczas prania.Tak postępuję po kolei z wszystkimi nitkami.Tutaj na innym kwadracie:



A jaki Wy macie sposób wszywania nici?Nie wiem,czy mój jest właściwy,ale mam nadzieję,że się sprawdzi :)

Pędzę tymczasem gotować pyszną zupę.Są w niej wszystkie warzywa,które nawiną mi się pod rękę w grządkach .
Kolorowe zdrowie na talerzu :)


 
Pozdrawiam Was serdecznie!

7 komentarzy:

  1. Hej Aga w końcu udało mi się napisac komentarz. Weszłam przez inna przeglądarkę ech :)
    Fajnie spędziłas weekend, piękne fotki. Dzięki za pokazanie jak chowasz nitki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo!Ja korzystam z Mozilli bo w Explorerze właśnie nie mogę się zalogować...nie wiem z jakiego powodu :)Pozdrawiam!

      Usuń
  2. dziękuję za prezent! akurat dostałam w same urodziny,więc tym bardziej się ucieszyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i mam nadzieję,że choć trochę trafiłam w Twój gust :)Pozdrawiam!

      Usuń
  3. fotki przeurocze a nitki chowam podobnie ,jak popadnie,wstretna robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja,zszywanie to przy tym pestka...Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Masz w pobliżu cudowne miejsce do spędzania wolnego czasu z dziećmi.
    Ja nitki chowam szydełkiem, odpada nawlekanie ;-). Nie wiem jaki jest najlepszy sposób.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥