wtorek, 2 października 2012

w barwach jesieni

Wrzesień upłynął niewiadomo kiedy,a ja na długi czas zniknęłam z internetowego świata.Mój blog zamarł.Zwykle pisania mi brakowało,ale tym razem nie miałam zbyt wiele czasu,żeby o tym myśleć;)Dni przeciekają przez palce,a harmonogram dostosowany do godzin pobytu Starszego Skrzata w przedszkolu.Pierwszy stres z tym związany już za nami ,ale na szczęście obyło się bez łez :)Teraz to już nawet z uśmiechem na twarzy zasuwa, a moje wszelkie obawy rozwiane!! :)
Uświadomiłam sobie przez ten okres,jak wiele czasu zabiera mi Internet i jak bardzo dezorganizuje mój dzień.Bez ślęczenia przed monitorem wszystko mam zrobione na czas…niesamowite odkrycie ;))Też tak macie ??
Jesień daje nam się nacieszyć pięknym słońcem i ciepłem,stwarza okazje do spacerów i prac porządkowych.Staram się co roku kochać tę porę roku,choć niezmiennie kojarzy mi się z przemijaniem i mam wrażenie ,że kończy się coś pięknego i miłego…Do lata znów przyjdzie nam poczekać…
Te ciepłe i słoneczne dni przynoszą wciąż wiele radości i optymizmu,ale kiedy zaczną się pluchy już nie będzie tak miło.
Uczę się ciągle dostrzegać wyjątkowość chwil i czerpać radość z małych rzeczy,które przecież nadają barw pospolitej codzienności.To w dużej mierze dziedzictwo blogowej społeczności ;))Zatrzymać się w biegu i dostrzec piękno otaczającego świata…Brzmi banalnie ale jak wiele wnosi do ludzkiej wrażliwości…
W moim ogrodzie i przed domem zagościły kolorowe dynie:
100_5479

100_5460 
                                                                 100_5467
100_5468
100_5471
100_5476 
Są piękne prawda?!
Ciepła,słoneczna pogoda stwarza okazję do spacerów.Wybraliśmy się po przedszkolu,na spacer do lasu,gdzie jeszcze zielono,ale pod nogami zaczynają szeleścić liście.Ptaków nie słychać, ale w tej ciszy odnajduję zawsze piękno i od dawna powtarzam,że las,o każdej porze roku jest piękny!
100_5456
100_5457
100_5452
Nazbieraliśmy na spacerze mnóstwo żołędzi.Nie rezygnujemy też z rowerowych wypadów,choć są to już krótsze wycieczki,ze względu na mniej wolnego czasu.
Dni są teraz krótsze i wieczorem cenię sobie wspólne spędzanie czasu z dziećmi.Latem biegały po dworze do samego zmierzchu i wracały do domu padnięte.Teraz jest więcej okazji na rozmowy,gry i czytanie.
Wydobyłam ostatnio książkę,którą pamiętam jeszcze z czasów swojego dzieciństwa i bardzo się cieszę,że moim chłopcom też przypadła do gustu.Piękne baśnie,pełne mądrości.Wracam do nich z wielkim sentymentem.
100_5482
Mam nadzieję,że Wy także korzystacie z pięknych,jesiennych,słonecznych  dni i miło spędzacie czas.Choć gdy mam być szczera,teraz przydałoby się kilka deszczowych dni.Na naszym wschodnim krańcu susza doskwiera.Ziemia jak pył,woda w rzekach wysycha, a zasiane zboże nie schodzi zbyt dobrze…grzybki w lesie też podobno nie rosną, a ja planowałam w tym roku wielkie grzybobranie…;))Ciągle czekamy deszczu.
Żegnam się z Wami,mam nadzieję,ze na niezbyt długo,bo będę miała coś z rękodzieła do pokazania :)
Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Również wrzesień przeciek ami przez palce. Był tydzień, dwa, że nie wiedziałam co zrobić, uszyć i gdzie najpierw pojechać, a teraz jest mgła, jest sennie i...został po pracach straszny bałagan na podłodze :) Miło słyszeć, że wyprawiłaś Skrzata bez łez, oby dalej, bo z tego, co wiem, masz jeszcze jednego do wyprawienia, no, ale nie wiem jeszcze za ile last! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Dynie, kolory ... piękna ta jesień :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No i postanowiłam:na przyszły rok też musze zasiac dynie ,kilka lat wcześniej miałam,a teraz jak patrzę na te Twoje piękne,smutno mi sie zrobiło,że nie mam ich teraz :(
    Tak sobie myślę,że ja to lubię tą jesień kiedy mogę wieczorem posiedzieć ,coś zrobić w domku i deszcz jak pada...tez lubię:) U nas troszke pokropiło,ale z rolniczego punktu widzenia przydało by się więcej.Pozdrawiam Was cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gabriudou,jesień niestety ma swoje humory,które i na nas mają wpływ ...Mój młodszy skrzat dopiero za dwa lata zostanie odprawiony i jest tym rocznikiem,który rozpocznie wcześniejszą edukację...choć wcale mi się to nie podoba ;)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Alina,pozdrawiam i dziękuję za pełne zachwytu słowa :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uleńko,to prawda-dynie pięknie dekorują jesienią obejścia :)
    W domu jesienią robi się tak przytulnie,gdy w piecyku płonie ogień,a za oknem zawierucha,prawda?A Ty za oknem teraz masz tak pięknie;))!!Widziałam-jestem zachwycona !!Pozdrawiam!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. internet też zabiera mi dużo czasu... dynie cudne... jak miałm z własnego ogródka to nie wydawały mi się takie a Twoje są takie. No i przedszkolak DZIELNY SKRZAT !

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że znowu jesteś ;-).
    Mam nadzieję, że znasz smak pieczonej dyni? Jeśli nie to koniecznie spróbuj.
    Każda pora roku ma swoje uroki. Nauczyłam się je dostrzegać i cieszyć się nimi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥