wtorek, 11 grudnia 2012

Zakręcona Na Punkcie Skarpetek…I Redworku :)

Uwielbiam ręcznie robione skarpety!Sama przez wiele lat ich nie dziergałam,ponieważ używanie więcej niż dwóch drutów przy jednej robótce wydawało mi się wyczynem niemal olimpijskim!Potem odkryłam sposób na wydzierganie własnych skarpetek za pomocą dwóch drutów i od tamtego czasu popełniłam kilka par.
Te które Wam dziś chcę pokazać nie są mojej roboty,zdobyłam je w SH za grosze,ale mam na ich punkcie autentycznego bzika i chciałabym się tym z Wami podzielić ;)Ktoś poświęcił czas i serce aby je stworzyć,więc po prostu musiałam je zabrać do domu!
100_5685 Niektóre są całkiem zwyczajne,jednobarwne ale mi wszystkie podobają się jednakowo!Oczywiście wszystkie pasują rozmiarowo na członków naszej rodzinki :)
Zwykłe bawełniane skarpetki,kupowane przez nas w sklepie stają się przy nich pospolite.
100_5686100_5688 Wiele kobiet dzierga zimą skarpety ofiarowując je potem jako prezent świąteczny.Uważam,że to magiczne i niezwykle sympatyczne!Fantastycznie jest czuć dotyk miękkiej wełny na stopie…Każdy,kto choć raz założy na stopę skarpetkę wydzierganą na drutach pokocha ją – jestem pewna!!
100_5689 100_5691 Czujecie to ciepełko ? :)))
100_5696 A więc, dziewczyny, łapcie za druty i niech Wasi bliscy znajdą pod choinką choć jedną parę magicznych skarpetek ;))
Zaczęłam tworzyć moje pierwsze,świąteczne dekoracje:
100_5697Większość z przeznaczeniem na zawieszki,tylko ten będzie ozdabiał woreczek.Naszyłam go na piękny materiał z tłoczonymi monogramami:
100_5698100_5699 
100_5701
100_5702
100_5703 
Ten poniżej jest zdobyczą z SH :) To mała zasłonka,posiada tylko jeden feler – środkiem jest trochę wyblaknięta…
100_5706
Krzyżyki też mają swoje pięć minut ;))
 100_5708
Pozdrawiam,
Agnieszka

6 komentarzy:

  1. Ja na szczęście nie muszę robić skarpet - robi je moja mama, w zimie są niezastąpione na moje "zimne nóżki" ;-).
    Ale jesteś zapracowana przed Świętami! Mam nadzieję, że pokażesz nam skończone prace?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne hafciki,a skarpety tak fajne,że aż cieplutko się robi od samego patrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po 1. to klimatyczne zdjęcia zrobiłaś - ilość skarpet godna podziwu :)
    A po 2. świetne są te czerwone wyszywanki - bardzo mi się podobają, oj, bardzo !

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne bałwanki :) Skarpety ręcznie robione uwielbiam. Mam kilka par przez siebie zrobionych. Wiesz ja też parę lat temu wymyśliłam swój własny sposób robienia skarpet na dwóch drutach ( chyba widziałaś) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥