środa, 9 stycznia 2013

Królewskie Szaty

Witajcie Kochani!
Dziękujemy wszystkim, całym sercem ,za ciepłe i pełne życzliwości życzenia urodzinowe:)Mam nadzieję,że trzymacie się ciepło,jeśli przebywacie w równie lodowatej części kraju jak ja :)Dookoła niezbyt wiele śniegu,ale zimno i dość wietrznie.
Mimo tej pogody wypuściliśmy się wczoraj na krótki spacer,aby zaczerpnąć rześkiego,zimowego powietrza.
100_5885
Ten biały pas na zdjęciu to zamarznięta rzeka,na którą jednak nie wchodziliśmy choć moje dziecko miało wielką ochotę.Lód wydawał się dość mocny i gruby, ale nie wzbudził mojego zaufania :)
100_5888
Wszędzie przeważa brąz i czerń,krajobraz piękny,choć nieco ascetyczny.
100_5886
W takiej kolorystyce, jaskrawozielone plamki porostów na korze drzewa wydawały się nie na miejscu i z daleka zwracały uwagę  :)
100_5882
Kiedyś tę okolicę zamieszkiwały bobry choć dla mnie to niebywała sensacja,bo nigdy nie uważałam naszej rzeki za spokojne i czyste miejsce….Fakt,faktem,że kilka lat temu,w innej części rzeki można było podziwiać wzniesioną misternie przez bobry tamę,a w miejscu gdzie byliśmy wczoraj- nadgryzione drzewo,choć ślad wyraźnie stary….
100_5883
W tych szarościach śmiało odróżniała się czerwień owoców kaliny i głogu.Choć krzaczki małe ale przez swoje jaskrawe owoce z daleka widoczne…
100_5893 100_5894
…podobnie jak moje pasiaste rękawiczki….
100_5892
Jak miło w takim otoczeniu sepii wędrować z czymś tak radosnym na rękach :)
Po powrocie zabrałam się za ukończenie ważnego zlecenia :)
W tamtym tygodniu dostałam wyzwanie szyciowe,a mianowicie musiałam uszyć szaty dla Króla Melchiora.Przedszkolne Jasełka już jutro,a moje dziecko taką właśnie zaszczytną rolę otrzymało w tym przedsięwzięciu!
100_5873
Muszę Was przeprosić za jakość zdjęć, ale w moim domu podczas tych pochmurnych dni światło jest po prostu fatalne !!!
Koronę wycięłam ze złotego kartonu,a w środek przyczepiłam zszywkami pluszowe,indyjskie nakrycie głowy w pięknym,bordowym kolorze (znalezione w SH,jak większość elementów stroju).
Na plecy uszyłam pelerynę z  satynowej poszwy na kołdrę ,wyszywanej w piękne koła.Kiedy ją zobaczyłam od razu ucieszyłam się z tej zdobyczy,bo idealnie pasowała do koncepcji!!Kolor oczywiście przekłamany…w rzeczywistości jest czerwona.
100_5922
Kołnierz wyszywam bordowymi cekinami,dla wrażenia królewskiego przepychu :)Misterna to robota,ale zbliżam się ku końcowi …….
100_5868
Udało mi się znaleźć również świetną ,indyjską tunikę z pięknym haftem wokół szyi.Musiałam ją tylko spruć i skroić do rozmiarów dziecka.
100_5920
Złote dodatki…
100_5919
…i królewski strój gotowy!!!
Wstyd mi za te okropne zdjęcia,ale na razie lepszych nie zrobię…..;)
Jutro na przedstawieniu postaram się uchwycić całość w lepszym świetle :)
Pozdrawiam Was gorąco!!
Agnieszka

3 komentarze:

  1. Normalne szaleństwo! Podziwiam Cię za uszycie tych szat - chętnie zobaczę fotki z jasełek. I jestem pewna, że Twoje dziecko będzie prezentować się najpiękniej i naprawdę jak "z epoki".
    Rękawiczki też wesolutkie i super przełamują tę szarość otoczenia.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dalczego ludzie zimową porą tak uparcie ubierają się na szaro-buro. Ja lubię poprawić sobie nastrój i dodać energii kolorem. Daltego bardzo mi się podobają Twoje rękawiczki!
    Szaty iście królewskie! Bogactwo i przepych. Podziwiam za cierpliwość i wykonanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥