poniedziałek, 25 lutego 2013

Ferie Zimowe

Druga połowa ferii zimowych dobiegła końca,a wraz z nią zakończył się nasz pobyt w Tatrach.
Dziś trzeba było ponownie stanąć twarzą w twarz z codziennością,co szczególnie dla moich chłopców było przykre.Za nic nie chcieli wyjeżdżać z Zakopanego:)
100_6264
Powyżej widok z naszego balkonu.
Wyjazd udał się fantastycznie,a dzieciaki były zachwycone!!Trafiliśmy idealną pogodę na szusowanie.Praktycznie każdego dnia korzystaliśmy ze stoków.
100_6258
Po lekcji z instruktorem opanowałam sztukę jazdy na nartach,z czego jestem bardzo dumna i zadowolona,ponieważ pierwsze myśli były dość czarne…;)
100_6235
Okazało się,że nie takie to trudne jak na początku myślałam.Wiele jeszcze przede mną,ale z każdym zjazdem czułam się coraz pewniej :)
WP_000225
Po tygodniu jestem w stanie pokonać każdą łagodną górę:)
Mieszkaliśmy w bardzo przyjemnej willi,gdzie mogliśmy między innymi urządzać sobie ogniska z kiełbaską i pieczonym chlebkiem.Wieczorny klimat naszych imprez był do pozazdroszczenia :)
100_6222
Staraliśmy się jak najwięcej pokazać dzieciom,więc przy lepszej pogodzie zaplanowaliśmy wjazd kolejką na Kasprowy Wierch. Nawet jeśli będę tam wjeżdżać kolejny raz, wrażenia pozostaną niezmienne.Miałam już okazję podziwiać widoki w jesiennej oprawie,a teraz w bieli.Jak przejść obojętnie obok takich obrazków?
100_6267
100_6272
WP_000231
Pod nami choinki jak zapałki :)
100_6274
Mimo ładnej pogody “na dole”,Kasprowy przywitał nas sporymi opadami śniegu.
100_6283
O pięknej panoramie gór można było pomarzyć.Moją uwagę przykuwali narciarze,którzy jakby od niechcenia pokonywali strome zbocza :)
100_6292
Słońce przebijało się sporadycznie,a wtedy można było nawet uchwycić ładny widok.
100_6289
Dla osób,które chcą odpocząć od zgiełku,nigdy nie poleciłabym Zakopanego,ale ciężko odmówić mu uroku i wdzięku.Pełno tu pięknych miejsc i wiosek umiejscowionych pomiędzy wzniesieniami.Nowoczesność miesza się tu z tradycją i mam nieodparte wrażenie,że ta druga pomału ustępuje miejsca dostojniejszej koleżance.A szkoda….
Tutaj,w samym środku narciarskich stoków,otoczony willami i wyciągami stoi sobie taki oto piękny kościółek,który w całym tym szaleństwie zdaje się być ostoją zadumy i spokoju.Ciężko odmówić mu uroku.
100_6307
Tu zdjęcie robione ze stoku:
100_6313
Takich miejsc ciągle poszukujemy,takich,które nam przypomną,że czasem warto przystopować:)
Ostatniego dnia udaliśmy się po zakup pamiątek i pełni nadziei na szczęśliwą podróż położyliśmy się spać…
100_6325 
100_6330
100_6333
Witaj codzienności ;))
Pozdrawiam serdecznie,Agnieszka :)

8 komentarzy:

  1. Ale fajnie spędziliście ferie. Tęsknię za Tatrami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich ośnieżonych gór to ja już wieki całe nie widziałam na żywo - dzięki za relację :) A prezenty super, zwłaszcza te papuczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz kiedyś zobaczyć na żywo :)!!

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam chęci na zimowe wyjazdy, ale teraz, po Twojej relacji i zdjęciach, przemyślę to ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ namawiam Cię,z całym przekonaniem :)To był nasz kolejny zimowy wyjazd i zawsze wracamy zadowoleni :)

      Usuń
  4. O tak cudne widoki :)) pozdrawiam serdecznie Viola
    ps. pamiątki śliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciesze się ,że wyjazd tak Wam sie udał.Piękne zdjęcia,piekne widoki,piekne pamiątki przywiozłaś.Podziwiam Cię za odwagę,ja chyba nie odważyłam bym się założyć nart na nogi ;)
    Pozdrawiam Was serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach,z tymi nartami to i ja miałam problem.Przed wyjazdem śniły mi się po nocach,ale naprawdę okazało się,że to całkiem przyjemny sport :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥