piątek, 9 sierpnia 2013

Serwetka “Jezioro Łabędzie”

Witajcie Moi Drodzy!
Od jakiegoś czasu mamy upalne,wspaniałe lato,a dziś jest całkiem przyjemny lekki,chłodzący wiaterek :)Cieszę się z takiej pogody,ponieważ można ją idealnie wykorzystać na ostatnie tygodnie wakacji.
Poza tym,pogoda jest wprost wymarzona na żniwa,pozwala spokojnie zebrać plony,a to co roku jest naszym zmartwieniem, jeśli warunki nie sprzyjają.Na szczęście prace polowe prawie dobiegają końca :)
100_7210-001Dzisiaj rano,zanim dzieci wstały, szybciutko przygotowałam drożdżówki z serem.Zajadali się nimi na śniadanie,popijając kakao,a mi wróciły wspomnienia z wakacji u babci…..moja babcia piecze najcudowniejsze drożdżowe!! :)
100_7204-001
100_7205
100_7207-001
100_7208-001 Cały dzień raczymy się drożdżówkami,ale szczerze mówiąc,na nic innego nie mamy chęci…:)Za to woda schodzi w wielkich ilościach…..
Pierwszy raz w tym roku zajadaliśmy też arbuza.Niestety, nie był to jeden z tych z własnej grządki…..te są jeszcze za małe:)
Ach,pamiętacie lata 80-te?Ależ to był wtedy rarytas,taki arbuz….a wczoraj,proszę: za jedyne 1,19 zł za kilogram, zakupiłam sobie kawał tego soczystego owocu!Mmmm,kolejny smak dzieciństwa :)
100_7216-001
Zastanawiam się, co by pomyśleli sąsiedzi gdyby wiedzieli,że fotografuję swoje śniadanie………:)
Tymczasem zobaczcie,  co udało się upolować mojej przyjaciółce,podczas odwiedzin w “naszym” SH.
100_7211-001
Przez jakiś czas miałam chęć na tą serwetkę,krążyła gdzieś po Internecie,widywałam ją na blogach,ale jakoś nigdy nie podeszłam do jej wydziergania,nie mogąc znaleźć wzoru,aż tu nagle proszę…przywędrowała do mnie sama ;)
100_7213-001
Nie mogłam uwierzyć,że przyjaciółka chce mi ją podarować,ponieważ sama lubi dekorować dom rękodziełem(w większości własnej produkcji).
Po prostu wpadła któregoś dnia na herbatę i wyjęła serwetkę z torebki,ze słowami:”Mam coś dla ciebie.”
Pomyślała,że może rozszyfruję sposób jej wykonania,a wtedy będzie jeszcze można zrobić kilka podobnych:)
Wzoru nie rozszyfrowałam,zagadką były dla mnie łabędzie.Jak je wydziergać,żeby były takie zgrabne i ślicznie wkomponowane w całość….
100_7214-001
Widywałam je w różnych kompozycjach: po dwa,po cztery,po sześć na serwecie…
100_7215-001 
Na szczęście znalazł się w sieci ktoś,kto rozgryzł schemat i do tego bardzo przystępnie wszystko wyjaśnił…Chwała mu za to !!
Macie ochotę wydziergać sobie taką serwetę? Ja przyznaję,że nabrałam chęci i może podczas długich,jesiennych wieczorów,powstanie coś dla przyjaciółki w prezencie…:)
Bardzo przystępnie wszystko wyjaśnione zostało przez sympatycznego Pana (!),właściciela bloga “Koronek Czar”.Zajrzyjcie tutaj,potem tutaj(ponieważ jest tam mała errata do pierwszego wpisu),a następnie tu i tu,aby zgłębić tajemnicę sposobu dziergania tej prześlicznej serwetki. Polecam przejrzenie całego w/w  bloga,ponieważ jest niebywale interesujący i bogaty twórczo:)
Pozdrawiam,
99B1E9366BFA917375FD6E75CF103A5B

5 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę to cudo i zapiera dech w piersiach:)Dzięki za linki,postaram się spróbować w przypływie wolnej chwili:)A że to facet robi, to już totalnie mnie powalił na kolana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha,no jest kilku takich rodzynków,którzy niezgorzej sobie robótkowo radzą:)

      Usuń
  2. Piękna ta serweta!!! Tylko mam pytanie - dlaczego te łabędzie nie mają na środku serwetki miseczki z jedzeniem?:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz,Irenko,o tym projektant nie pomyślał ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim razie jak już będziesz robić taką serwetkę to musisz pomyśleć o miseczce.
    śliczna jest.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥