poniedziałek, 30 września 2013

Bez Dźwięku Budzika

Witajcie!
Dawno nie miałam tak bezstresowego poranka….bez pobudki o 6.30.…bez porannej gonitwy….starszy nie idzie do szkoły,ma szansę się wyspać,a ja wykraść chwilę dla siebie :)
Rzadko mam okazję poleżeć rano w cichym domu,a dziś wykorzystałam ten czas na czytanie…
Odsłoniłam zasłony,uchyliłam okno i wskoczyłam pod koc….
100_7645-001
Trafiłam niedawno w bibliotece na tę  fantastyczną książkę.Szczerze mówiąc powinnam ją już oddać,ale szkoda mi się z nią rozstać….
100_7643-001 Z humorem napisany poradnik…..Zawsze jak po niego sięgam,aby pochłonąć choć kilka stron,czuję jak uchodzi ze mnie powietrze….To takie przyjemne uczucie…tym bardziej,że mam za sobą ciężki tydzień….
Po jakimś czasie zrobiło mi się nieprzyjemnie chłodno,spojrzałam na termometr…
O rety!!Temperatura za oknem była naprawdę mało zachęcająca…
100_7711Jak widzicie,około wpół do dziewiątej było tylko 6,5 stopnia!!
Ubrałam się,a gdy wyszłam na zewnątrz zawołać kota na śniadanie,zauważyłam,że w miejscach gdzie jeszcze nie dotarło poranne słońce rośliny pokrywa szron…
100_7715-001Za chwilę wstały dzieci i codzienny chaos znów opanował nasz dom….;))
Zeszły tydzień był dla mnie naprawdę stresujący.Moi chłopcy w sezonie jesienno -  zimowym sporo chorują.Nie mówię tu o przeziębieniach ale o poważniejszych infekcjach.Gdy na kuchennym barku pojawia się ten arsenał,zaburza to mój psychiczny spokój….
100_7679-001 Chorowanie u nas kończy się różnie,często pobytami w szpitalu, a zwykle antybiotykiem.Tak też stało się tym razem.
Po kilkudniowej walce z utrzymującą się wysoką temperaturą,okupionej stresem i nieprzespanymi nocami, okazało się,że młodszy ma zapalenie ucha.Zobaczcie jak dzielnie towarzystwa dotrzymywał mu nasz domowy pupil…
100_7689-001
Starszego też dopadła infekcja z wysoką temperaturą, a na dodatek wystąpiła u niego reakcja alergiczna na jeżówkę,którą zaczęliśmy pić w ramach kuracji uodparniającej….
Słyszałyście o jej niezwykłych właściwościach?Dużo można o tym poczytać w sieci,poza tym poleciła mi ją alergolog i pediatra.
100_7685-001
Niestety, żadna nie wspomniała o nadwrażliwości na substancje czynne jeżówki.Mój starszy syn dostał obrzęku na twarzy i na całym ciele pojawiły się czerwone plamy podobne do pokrzywki.Obawiałam się wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego i konieczności wzywania pogotowia.Zawsze mam pod ręką leki wziewne,ale takiego stresu dodatkowo nie potrzebowałam….
Na szczęście koniec tygodnia był już spokojniejszy…
W sobotę mogłam wyjść na chwilę na zewnątrz i zgrabić trawnik,oraz uporządkować skalniak.
100_7591-001
Na schodach ustawiłam dynie ozdobne,które w tym roku urosły na kompoście :)
100_7651-001
100_7655-001A w domu skomponowałam jesienny bukiet na stół…
100_7713-001
…z gałązek wrotyczu,krwawnika,lnu i makówek…
100_7714-001
……potem uraczyłam moją rodzinkę pyszną domową pizzą,która znikała z talerzy w błyskawicznym tempie :) 
100_7695-001 
W niedzielę rano, spokojna już, zostawiłam dzieci z mężem i wybrałam się z tatą na giełdę staroci.
Muszę przyznać,ze wróciłam nieco zawiedziona…Niestety w Polsce ludzie nadal nie potrafią wyzbywać się niepotrzebnych rzeczy,tylko chcą na starociach zbijać majątek.Nie zrozumcie mnie źle,ale z zazdrością oglądam co na car boot’ach i flohmarkt’ach znajomi kupują za przysłowiowe grosze.
Są rzeczy.które mają swoją rynkową wartość i kolekcje,za które trzeba słono płacić i ja to rozumiem,ale kiedy wczoraj miły starszy pan,za komplet niedużych,podniszczonych gąsek – pieprzniczka,solniczka,cukiernica i serwetnik ze szkliwionej kamionki – zaśpiewał mi 100 złotych po prostu odechciało mi się zakupów….
Do domu wróciłam z…..kostką naturalnego mydła o pięknym kawowym zapachu.
100_7702-001
Miło pogawędziłam z właścicielką stoiska,powalczyłam na parkingu(tragedia, jak niektórzy parkują……)i bezpiecznie wróciłam do domu.
Mydełko od razu zostało wypróbowane,czekam na świąteczną edycję zapachów wyprodukowanych przez Panią Basię :)
100_7705-001
Wieczorem przycupnęłam na sofie i ukończyłam rękawy w żółto- niebieskim sweterku(został tylko dekolt ;) )
A dla Was szykuję małą niespodziankę….
100_7712-001
….choć kolory mogłyby sugerować,iż będzie to coś dla wielbicieli muzyki reggae,nic bardziej mylnego…;)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę spokojnego i ciepłego tygodnia :)

7 komentarzy:

  1. własnie ten stres chorobowy mam teraz ... E. chora i nic nie przechodzi co więcej powiedziałbym że jest gorzej... strasznie się męczy biedula

    więcej takich poranków życzę a fota z kicią cudna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Alez okres!!! Przesylam mnostwo pozdrowien i zyczen szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspólczuję tego domowego szpitala - oby choróbska wyniosły się jak najszybciej i by dzieciaki mogły się cieszyć jesienią. Kotek widać prawdziwie przyjacielski :)
    Ale mnie zaciekawiłaś tą kolorową robótką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie to lubie jesień z tego powodu,że właśnie jesienia moge nadrobic zaległości robótkowe,bądź tez wieczór poświęcić na czytanie...wszystko by było dobrze z ta jesienią ,gdyby nie fakt,że przed jej nastanie należy apteczke domowa zaopatrzyć w typowe leki p.przeziebieniu,grypie (oby na tym sie skończyło).Na zbyt dobrze pamiętam jesienno-zimowe chorowanie moich dzieci,teraz też wiadomo każdego z nas dopadają te typowe choroby..Współczuje Ci więc,i życzę aby wszystkie infekcje rozeszły sie szybko i nie powróciły prędko ! Pozdrawiam Aguś serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle ciekawych rzeczy na raz opisujesz, że nie wiem co najpierw komentować ;-).
    1. A wiesz, że mam tę książkę i leży nieskończona? Kupiłam żeby poprawić swoje relacje w związku, jednak czytanie wymaga skupienia i zastanowienia się. Ale to prawda, że jest bardzo wartościowa. Muszę do niej wrócić.
    2. Podoba mi się jak udekorowałaś schody.
    3. Przykro mi z powodu chłopaków. Biedactwa, pewnie się umęczyły. I ciebie przy okazji.
    4. Jesienny bukiet w kolorach żółci. Miałam w domu podobny ;-).
    5. Pizza. Ty wiesz jak uszczęśliwić dzieciaki ;-).
    Pozdrawiam, ucałowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeczytałam, wysłałam za szybko, no i zrobiłam "byka". 'Naraz' miało być, nie ,na raz'. Oj...

      Usuń
  6. Dziękuję Wam ,Kochane za ciepłe słowa !!Dzieciaki na szczęście lepiej się czują :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥