czwartek, 21 listopada 2013

Na jesienne wieczory...

100_7890-001
Witajcie Kochani!!
Staram się jak mogę zachować optymizm i mocno trzymam się tego postanowienia.To mi daje siłę do działania i nie pozwala się poddać.Listopad okazał się niestety równie podstępny jak październik.Nie pozwolił mi zapomnieć o infekcjach i oczywiście musieliśmy odleżeć kilka dni w szpitalu.
Którejś nocy mój młodszy syn zaczął się dusić,obudził mnie okropnym,szczekającym kaszlem.Nie wiem czy potrafię Wam wytłumaczyć co czuje matka,myśląc,że jej dziecko za chwilę umrze na rękach...Oczywiście zabrało nas pogotowie,a lekarz zdiagnozował zapalenie krtani.Wiem,że często są nawroty tej choroby i to sprawia,że od tygodnia nie mogę w nocy spokojnie zasnąć,cały czas nasłuchując,czy sytuacja się nie powtórzy.
Nie powiem,że jestem załamana,że nie mam już siły - na to nie mogę sobie pozwolić...ja jestem przerażona...po prostu...Zaczęłam starania o wyjazd do sanatorium dla moich obydwu synów.Mam nadzieję,że uda nam się gdzieś wyjechać na wiosnę.
Nie zniosę kolejnej takiej jesieni i zimy...kolejnych oskarżeń,że mogłam wcześniej,inaczej,gdzie indziej,że może nie dbam,przegrzewam,za słabo ubieram,że tamta to nie dopuściła do astmy,a tamtej to dzieci nie chorują,że więcej na dwór wychodzą...Staram się to znieść z godnością i nie wybuchnąć na cały świat...
Nie myślcie,że się uskarżam,nie na tym etapie...po prostu jest mi ciężko i mam poczucie niesprawiedliwości...
Może jednak powinnam się cieszyć z tego,czego nie doświadczyłam, a mogłam...?Łatwo wpaść w pułapkę myślenia,że wszelkie nieszczęścia dotykają właśnie mnie!
Być może nie będzie mnie tutaj tydzień czy dwa...Nie chcę postów w takim tonie,choć nie brakuje mi małych przyjemności,naprawdę nie mam siły pisać...
Humor poprawiają mi chwile z książką,szydełkiem i herbatą...
2013-11-021...gdy siadam na sofie wieczorem, zakładając na nogi wygodne kapcie...
100_7913-001 
...prawie zapominam,że jest mi ciężko...
100_7914-001
Wszystkiego dobrego i ...do zobaczenia...:) !!

9 komentarzy:

  1. Agusia, nie przejmuj sie innymi. To ty jestes mamą i dobrze wiesz jak dbać o szkraby. Niech mówią co chcą. I zacznij się cieszyć nawet najbardziej błahymi rzeczami, to poprawi ci humor i nastawienie na kolejne dni. Ja 3 lata walczyłam z ciągłym zapaleniem płuc lub oskrzeli, na przemian, i to przez pierwsze 3 lata życia mojego starszego synka, więc wiem co to budzić sie w nocy ze strachem czy oddycha, czy żyje. Ma 10 lat i chłop jak dąb. Będzie dobrze, musi być :) A tak na wszelki wypadek to kup czarcie zebro u zrób wam wszystkim kąpiel. Pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło, zdrówko i spokój do Was wrócił. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Droga, jeśli mogę Cię pocieszyć to doskonale Cię rozumiem, ja 4 lata temu byłam z takich samych powodów jak Ty bliska załamania nerwowego. Jak tylko starszą córcię posłałam do przedszkola to jak podliczyliśmy ile dni była w szkole obecna to wyszło 2 miesiące, ale bez sobót i niedziel, pozostały czas przechorowały (bo młodsza łapała od niej wszystko). Życzę Wam zdrowia po 100kroć!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zdrowia dla Twoich małych mężczyzn! I spokoju ducha i siły wewnętrznej dla Ciebie!
    Ps. ślicznie papcie! pewnie są bardzo cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż tu pisac... mam nadzieję, że wyjazd do sanatorium stanie sie faktem, i że do tego czasu sytuacja zdrowotna troche sie ustabilizuje. że dasz radę, to wiem, bo każda z nas staje zawsze na wysokości zadania, niezależnie od tego, co mówią inni. po prostu trzymaj się!!!

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykre to, co piszesz. Głowa do góry. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę Ci tylko napisać,że cierpliwość to najlepsze lekarstwo.Życzę Ci tego z całego serca. Kapcie odlotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj! Jestem pod wrażeniem Twoich prac. Pozdrawiam Cię i życzę duzooo inspiracji przy tworzeniu dalszych arcydzieł. Tymczasem zapraszam do siebie na bloga http://zielonakokarda.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z całego serca dziękuję Wam za wszystkie słowa jakie tutaj przeczytałam,słowa które dodały mi siły i zawsze są dla mnie wsparciem!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥