piątek, 8 listopada 2013

Oswajam Listopad…

...który według mnie, jest najbardziej smutnym miesiącem w roku.Natura zabrała mu wszystko, czym obdarza pozostałe jesienne miesiące,zostawiając łyse korony drzew, uschnięte trawy i kwiaty...
100_7874-001
Ponieważ obiecałam sobie,że każdego dnia postaram się dostrzec piękno wokół mnie,nie będę narzekać :)
Chcę aby to miejsce wprowadzało optymizm w moje i Wasze życie,ponieważ ważne jest dla mnie,abyście również Wy dobrze się u mnie czuli :) 
Listopad zaskakuje nas niebrzydką pogodą.Często po szkole,zabieram chłopców na krótki spacer,aby się dotlenili i wzmocnili po długiej chorobie.Wczoraj byliśmy nad stawami,gdzie osiedliło się sporo dzikich kaczek.Miałam na tą okazję przygotowany suchy chleb.Brzeg był bardzo spadzisty i nie mogliśmy zejść niżej z powodów bezpieczeństwa.Nie wszystkie kromeczki trafiły więc do wody,bo było daleko :)
100_7873-001100_7869-001 100_7872-001
To zdjęcia zrobione przez mojego starszego syna:
100_7876-001
100_7877-001 Synowie podzielają moją pasję fotografowania i nasze wycieczki często są galerią zdjęć mojego i ich autorstwa :)
Wieczory są teraz koszmarnie ciemne i dłuuugie...Ponieważ nie mam kominka,w którym trzaskające drzewo dawałoby romantyczne ciepełko,rozpalam sobie w centralnym i w równie przyjemnym ciepełku spędzam czas szydełkując...
...zygzakową poduszkę...
100_7883-001...albo  inne drobiazgi,dla których nie ma praktycznego zastosowania,ale są bardzo miłe w robocie i dla oka :)
Jak te jeżyki – synek i mama,oraz szydełkowe żołędzie,których sporo się ostatnio naoglądałam na Waszych blogach  :)
100_7884-001
100_7885-001
100_7887-001
100_7888-001
A Wy jak radzicie sobie z szarością za oknem ?Mam nadzieję,że sprawiacie sobie małe,proste przyjemności,które osłodzą nawet najbardziej ponury dzień ;)
Pozdrawiam,Agnieszka.

19 komentarzy:

  1. W tym roku listopad mnie zaskoczył ...i jest całkiem ok. Ciepło ,słonecznie i piękne kolory wokół sprawiły, że jakoś spokojnie weszłam w mroczny jesienno - zimowy klimat. Dziś u mnie leje od rana deszcz ale w tym deszczu znajduję też fajną pozytywną rzecz dla siebie a mianowicie darmową maseczkę nawilżającą na twarz :) Takie kropelki deszczu świetnie nawilżają moją cerę :) Myślę,że zawsze można znaleźć coś pozytywnego, zależy to tylko od naszego nastawienia do świata, który nie zawsze daje nam cukierki czasami częstuje nas kwaśnymi cytrynami :) Piękne zdjęcia, poducha zapowiada się wspaniale a jeżyki są wprost cudne ...Ina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ino!Masz rację,w tym roku aura jest nader łaskawa :)Listopad jest suchy,ciepły,bez ciapy,chlapy i szarości :)Dla mnie jednak zawsze pozostanie stanem oczekiwania na zimę :)Pozdrawiam i dziękuję za miłą wizytę !

      Usuń
  2. Wiesz chyba też od nowego roku włączę się w tą pozytywnie nakręconą zabawę, bo koniec tego roku, ba od połowy roku to same czarne myśli i pech nas prześladuje, trzeba to zmienić!!!!!Przecież świat jest piękny:)))Pozdrawiam gorąco i kolorowo!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że chcesz się przyłączyć.Uważam,że ta zabawa to genialna terapia!! ;)Pozdrawiam!

      Usuń
  3. U nas jest tak, ze generalnie listopad i grudzień, a często styczeń, to najgorsze miesiące. Pda, wieje, niebo wciąż szare... teraz też nie jest inaczaej, ale jakby więcej przebłysków słońca:)
    ja sporo czytam w jesienne wieczory.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam jeszcze dodać, że możliwe, że się przyłączę, ale jeszcze nie obiecuję. Jesli tak, to na pewno pojawi się specjalny oznacznik.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimat na Wyspach jest trochę inny niż u nas,trudno przetrwać te szare miesiące... Dużo słońca życzę,a do zabawy jak najbardziej zachęcam :)Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Szczerze, to ja nie radzę sobie z tymi szybkimi wieczorami. Już całkiem zaszyłam się w domu.
    Co do 52 tygodni szczęścia, to różnie mi wychodzi, jakoś staram się na różne sposoby polubić fotografowanie, ale raczej mi to nie wychodzi, to i potem nie ma czego ciekawego pokazywać.
    Jeżyki urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem,Magdo,mnie też marazm często ogarnia o tej porze roku.Trzeba sobie z tym radzić,cóż...:)Bardzo lubię czytać posty "52 tygodnie....."bo to pozwala mi docenić drobiazgi we własnym życiu,mam nadzieję,że będziesz nam towarzyszyć,choćby od czasu do czasu :)

      Usuń
  6. Witaj Aguś.
    piękne rzeczy supłają Twoje rączki i zawsze miło mi jest gościć u Ciebie ;)
    Należysz do grona tych blogerek, które dzielą się nie tylko swoją pasją ale prywatnością, pokazujesz nam Swoje-Wasze życie domowe, szczęścia małe i kłopotki również... dziękuję Ci za to , że mogę dzielić z Tobą to wszystko ;)
    Co do zabawy "52 tygodnie..." bardzo mi się podoba i chciałabym "w to wejść", czy muszę zrobić coś w tym względzie, czy mogę pisać ot, od ręki na blogu?

    pozdrawiam
    AgA19791a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aga!Jak miło znów Cię ujrzeć!!Cieszę się,że ta moja malutka przestrzeń sprawia Ci tyle przyjemności :)Mimo,że nie piszę o sobie i swojej rodzinie tyle co kiedyś,staram się aby blog był również troszkę osobisty,wtedy naprawdę jest autentyczny.
      Co do zabawy nic szczególnego nie trzeba robić.Zaczynasz w dowolnym momencie i starasz się co tydzień zamieścić post.Wiadomo,że nie zawsze się to uda,ale tu chodzi o przyjemność, a nie przymus :)Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Listopad...pamiętam, że bywał też ładny... Wczoraj słońce za oknem, dzisiaj słota...te jego uroki... Ale da się umilić ten czas, moimi sposobami jest zabawa z dzieckiem...kawka plus coś pysznego...książka...robótki...blogi...plotki...i inne domowe przyjemności... :) Da się przetrwać i tak jak piszesz-oswoić listopad :))))
    Super robótki tworzysz! Jeżyki słodkie :) A podusia będzie milusia :))) Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te sposoby są świetne,często też z nich korzystam :)Czasem jednak myślę,że jak niedźwiedź, powinnam przespać ten czas ...;))Pozdrawiam!!

      Usuń
  8. Cudowne te Twije szydełkowe poczynania,a ja właśnie polubiłam listopad,za wolny czas,za wieczory,które nam daje,za wspomnienia,które można snuć,za ksiązki,które mozna czytać...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko,bardzo podoba mi się Twoje podejście do listopada !! :) Na razie go oswajam,z czasem pewnie polubię ...:)Buziaki!

      Usuń
  9. Ja też bym się z chęcią przyłączyła do akcji. Gdybyś mogła coś więcej napisać o akcji? No chyba, że każdy może zacząć i po prostu dodawać posty. Jeżyki są super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego szczególnego nie musisz robić:)Możesz zacząć w dowolnym momencie zamieszczać posty.Każdy może :)Generalnie chodzi o to,aby dostrzec wokół siebie proste,drobne przyjemności,cieszyć się tym co mamy,a potem dzielić tym z innymi na blogu :)Cztery rzeczy,które Cię ucieszyły w danym tygodniu plus fotki.Cieszę się,że chcesz się przyłączyć ;)Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Słodkie te jeżyki, a listopada też nie lubię. Choć w tym roku i tak nie jest taki zły. Podusia też będzie super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz i wizytę!
♥ Agnieszka ♥